Nie ma przycisku „pomiń"
Twojego spotu nie da się zamknąć, zablokować adblockiem ani przewinąć. Pasażer widzi go tyle razy, ile pętla obróci się w czasie kursu.
Ekran w zagłówku fotela kierowcy. Pasażer ma go przed sobą przez cały kurs — bez dźwięku, bez przewijania, bez zamykania okienka.
W sieci walczysz o trzy sekundy przed kliknięciem „pomiń". W taksówce pasażer siedzi, patrzy przed siebie i nie ma nic innego do roboty.
Twojego spotu nie da się zamknąć, zablokować adblockiem ani przewinąć. Pasażer widzi go tyle razy, ile pętla obróci się w czasie kursu.
Ekran nie ma głośników. Reklama nie przerywa rozmowy ani muzyki — nikt nie zapamięta jej jako uciążliwej.
Nie kompresujemy, nie skalujemy i nie zmieniamy tempa klatek. Plik trafia na ekran dokładnie taki, jaki go przyślesz.
Przez ten czas pasażer siedzi nieruchomo, twarzą do zagłówka. Nie ma banera do zamknięcia, nie ma zakładki do przełączenia. Jedyne, co się zmienia, to obraz na ekranie.
Bez umów ramowych, bez minimalnych kontraktów rocznych, bez pośredników.
Ile plików, jak długo widać każdy, w ilu autach i przez ile dni. Cenę widzisz od razu.
Zdjęcie albo film w 1920×1080. Nie masz? Zaprojektuje go nasz grafik — taniej przy zamówieniu kampanii.
Materiał trafia do wybranych samochodów przez internet, razem z datami startu i końca emisji.
Zaczyna się i kończy w ustalonym dniu. Nie musisz o niczym przypominać.
Nie musisz stawiać nośnika. Wystarczy przysłać plik.
Przyślij to w tych parametrach, a na ekranie nie będzie niespodzianek.
To brzmi technicznie, ale ma znaczenie handlowe. Większość nośników cyfrowych przekodowuje materiał reklamodawcy, żeby zmieścić go w swoim systemie — widać to potem na gradientach i w ruchu. U nas plik jest odtwarzany w oryginale.
Cena zależy od czterech rzeczy: ile plików, jak długo widać każdy, w ilu autach i przez ile dni. Nic więcej — żadnych opłat wstępnych ani abonamentów.
1 207 zł
netto za całą emisję
Zależy od długości pętli i długości przejazdu. Przy pętli trzydziestosekundowej i typowym miejskim kursie materiał obraca się kilkanaście razy. Im mniej reklam w aucie, tym częściej widać Twoją — dlatego pilnujemy długości pętli i nie przesprzedajemy samochodów.
Tak. Nowy plik trafia do samochodów przez internet, zwykle w ciągu kilku minut od akceptacji — auta nie muszą zjeżdżać do bazy. Tak samo zmieniamy daty: przedłużenie albo wcześniejsze zakończenie emisji.
Tak. Reklamę zaprojektuje nasz grafik — od razu w formacie ekranu w taksówce. Przy zamówieniu kampanii projekt jest tańszy; cenę widzisz w konfiguratorze po wybraniu „Zaprojektujcie” przy materiale. Masz własne pliki, ale nie wiesz, czy pasują? Sprawdzimy je bezpłatnie.
Ekran nie ma głośników i nic nie zagra. Ścieżkę dźwiękową możesz zostawić w pliku, nie musisz jej usuwać — po prostu nie zostanie odtworzona. Zaprojektuj spot tak, żeby był zrozumiały bez dźwięku.
Każde urządzenie prowadzi własny dziennik emisji — co, kiedy i jak długo było wyświetlane. Na życzenie przygotowujemy z niego podsumowanie kampanii.
Gotowy materiał trafia do aut przez internet, więc emisja może ruszyć nawet tego samego dnia. Datę startu ustalamy z góry i jej pilnujemy.
Możesz wybrać liczbę samochodów. Jeśli zależy Ci na konkretnych trasach albo porach dnia, napisz — przy większych kampaniach dobieramy auta pod cel, a nie losowo.
Odpowiadamy w jeden dzień roboczy. Jeśli uznamy, że ten nośnik nie pasuje do Twojego celu, powiemy to wprost — zamiast sprzedawać kampanię, która nie zadziała.
E-mailreklama@taxidisplay.pl
Telefon+48 000 000 000
Godzinypon.–pt. 9:00–17:00